Historia Cody'ego McNabba, pracownika domu towarowego Dillard's, to doskonały przykład, jak autentyczne, ludzkie zachowanie może nieoczekiwanie przerodzić się w globalny viral na TikToku. Jego entuzjastyczne podejście do świątecznej atmosfery w pracy zostało uchwycone na wideo, które zdobyło serca milionów, jednocześnie generując ogromny, darmowy rozgłos dla marki.
Marketing, którego nie da się zaplanować
Sukces tego materiału nie leży w budżecie reklamowym, ale w czystej autentyczności. Użytkownicy TikToka cenią prawdziwe emocje i nieplanowane momenty znacznie bardziej niż wyreżyserowane kampanie. Filmik z Dillard’s pokazuje, że kluczem do zaangażowania jest pokazanie ludzkiej twarzy firmy. To pracownik, a nie celebryta, stał się ambasadorem marki, ponieważ jego pasja była prawdziwa.
Praktyczne wnioski dla polskich marek
Analizując ten przypadek, polskie firmy mogą wyciągnąć kilka cennych lekcji na temat swojej obecności na TikToku i nie tylko.
Jak wykorzystać potencjał wirusowy?
- Inwestuj w kulturę organizacyjną: Zamiast skupiać się na tworzeniu virali, stwórz środowisko pracy, w którym pracownicy czują się na tyle dobrze, że pozytywne, spontaniczne sytuacje mogą się wydarzyć. Zadowolony pracownik to najlepszy ambasador.
- Monitoruj TikToka: Bądź na bieżąco z tym, co mówi się o Twojej marce. Szybkie odkrycie pozytywnego User Generated Content (UGC) pozwala wzmocnić jego zasięg i wejść w interakcję z twórcą.
- Stawiaj na prawdziwe doświadczenia: Prawdziwe, pozytywne doświadczenie klienta (i pracownika) w świecie offline jest najlepszym materiałem na treść online. Zamiast tworzyć fikcję, dokumentuj rzeczywistość.


