Wzrost popularności narzędzi AI do generowania wideo i obrazów sprawia, że na TikToka trafia coraz więcej treści tworzonych maszynowo, określanych jako "AI slop". W odpowiedzi platforma zaostrza swoje regulacje i wprowadza nowe, automatyczne systemy etykietowania, co stanowi kluczową informację dla wszystkich marek prowadzących tam działania marketingowe.
Automatyczne etykiety i Content Credentials
TikTok testuje system, który automatycznie oznaczy treści stworzone przy użyciu AI. To rozszerzenie dotychczasowej polityki, która wymagała od twórców samodzielnego dodawania takich etykiet. Platforma integruje się również z technologią Content Credentials, promowaną przez koalicję C2PA (Coalition for Content Provenance and Authenticity), do której należą m.in. Adobe i Microsoft. To rodzaj cyfrowego "znaku wodnego", który dostarcza metadanych o pochodzeniu i edycji pliku.
Dla polskich marek: Oznacza to, że transparentność staje się priorytetem. Eksperymentując z AI, należy być gotowym na to, że TikTok sam oznaczy takie materiały, co może wpłynąć na ich odbiór przez ceniących autentyczność użytkowników.
Co to oznacza dla strategii marketingowej?
Autentyczność ponad wszystko
Użytkownicy TikToka oczekują autentycznych, często surowych w formie treści. Materiały jawnie oznaczone jako AI mogą być postrzegane jako mniej wiarygodne lub "sztuczne". Dlatego kluczowe jest znalezienie balansu między innowacyjnością a zachowaniem ludzkiego pierwiastka marki.
Praktyczne wskazówki dla biznesu
- Wykorzystuj AI mądrze: Zamiast generować całe filmy, używaj AI do tworzenia scenariuszy, teł wideo lub do analizy trendów.
- Stawiaj na transparentność: Jeśli używasz AI w znaczący sposób, komunikuj to otwarcie. Można to przekuć w atut, pokazując markę jako nowoczesną i innowacyjną.
- Monitoruj wyniki: Analizuj, jak treści oznaczone jako AI radzą sobie w porównaniu z materiałami tworzonymi tradycyjnie. Sprawdzaj zaangażowanie i sentyment odbiorców.


