Incydent z udziałem KFC w RPA, gdzie marka opublikowała prześmiewczy film naśladujący jąkającego się twórcę, to studium przypadku, jak nie prowadzić działań na TikToku. Mimo szybkich przeprosin kryzys wizerunkowy stał się faktem, a cała sytuacja stanowi cenną lekcję dla każdej firmy obecnej na tej platformie.
Błąd, który kosztował zaufanie
Podstawowym błędem KFC było uderzenie w czuły punkt i potraktowanie ludzkiej cechy jako obiektu żartu. TikTok, mimo swojej rozrywkowej natury, opiera się na kulturze autentyczności i inkluzywności. Społeczność bardzo szybko reaguje na wszelkie przejawy wykluczenia czy braku empatii, a marki traktowane są jak goście, którzy muszą szanować panujące zasady. Próba „zabawnego” naśladowania wady wymowy influencera została odebrana jednoznacznie – jako atak silniejszego na słabszego i cyniczne wykorzystanie czyjejś wrażliwości dla zasięgów.
Jak polskie marki mogą uniknąć podobnych błędów?
Analizując przypadek KFC, polscy marketerzy powinni wyciągnąć konkretne wnioski, które pozwolą uniknąć podobnych kryzysów w przyszłości.
Kluczowe zasady komunikacji na TikToku
- Autentyczność ponad kreację: Użytkownicy cenią prawdziwe historie i emocje. Zamiast tworzyć prześmiewcze parodie, nawiąż współpracę z twórcą i celebruj jego unikalność w autentyczny sposób.
- Empatia to podstawa: Zanim opublikujesz treść, zastanów się, czy nie urazi ona żadnej grupy społecznej. To, co dla zespołu kreatywnego jest żartem, dla odbiorcy może być bolesnym doświadczeniem.
- Słuchaj, zanim zaczniesz mówić: Monitoruj komentarze i trendy, aby zrozumieć, jakie wartości są ważne dla Twojej grupy docelowej. Działania marketingowe muszą być spójne z duchem platformy.
Kryzys KFC to przestroga, która uczy, że na TikToku najważniejszy jest szacunek do społeczności. Marki, które o tym zapominają, muszą liczyć się z utratą zaufania, którą bardzo trudno jest odbudować.


