Popularność sieci restauracji Chili's na TikToku gwałtownie wzrosła za sprawą jednego produktu – margarity „Wicked”. Trend, w którym użytkownicy masowo próbowali i recenzowali drinka, stał się samonapędzającą się maszyną marketingową. Ten przypadek to doskonała lekcja dla każdej marki, która chce zaistnieć na tej platformie.
Organiczny viral, czyli siła UGC
Sukces Chili's nie był wynikiem starannie zaplanowanej kampanii z influencerami, ale autentycznej fali User-Generated Content (UGC). Użytkownicy, zaciekawieni pierwszymi filmami, sami zaczęli odwiedzać restauracje, nagrywać własne testy i dzielić się opiniami. To właśnie ta autentyczność i element odkrywania czegoś nowego stały się kluczem do sukcesu.
Dla marek to sygnał, że najlepszą reklamą są zadowoleni klienci, którzy stają się naturalnymi ambasadorami. Zaufanie do treści tworzonych przez innych użytkowników jest znacznie wyższe niż do tradycyjnych reklam.
Lekcje dla polskich marek (nie tylko z branży gastro)
Jak wykorzystać potencjał podobnego trendu w Polsce? Kluczem jest zrozumienie mechanizmów, które za nim stoją, i przełożenie ich na lokalne realia.
Stwórz produkt „wart udostępnienia”
Podstawą virala był sam produkt – atrakcyjny wizualnie, z ciekawą nazwą. Polska marka powinna zadać sobie pytanie: „Czy mój produkt lub usługa ma potencjał, by stać się bohaterem wideo?”. Czasem wystarczy jeden element, np. nietypowy sposób podania, unikalny składnik czy zaskakujący efekt.
Wykorzystaj połączenie online-offline
Trend na TikToku przełożył się na realny ruch w restauracjach. Polskie firmy mogą to naśladować poprzez:
- Zachęcanie do tworzenia treści: Stwórz w lokalu estetyczne miejsce do zdjęć, oferuj drobne rabaty za oznaczenie marki na TikToku.
- Słuchanie społeczności: Monitoruj, co ludzie mówią o Twojej marce. Jeśli jakiś produkt zyskuje popularność, wzmocnij jego promocję.
- Angażowanie się w czasie rzeczywistym: Odpowiadaj na filmy, twórz duety i stitch'e, pokaż, że jako marka jesteś obecny i doceniasz swoich klientów.


